Szampony na łysienie – przegląd

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Rynek kosmetyków na łysienie, czy nadmiernie wypadanie włosów wciąż się rozwija. Jest jedną z tych gałęzi produkcji dotyczących naszego zdrowia w których wciąż próbuje się odkrywać coś nowego. Wciąż też pojawiają się nowe produkty. Z racji tego dzisiaj postanowiłem pokazać Wam kolejne z szamponów dostępnych na rynku. Wbrew pozorom nie są to „tylko szampony”, bo ich działanie na nasze włosy często wykracza poza zwykłą pielęgnację. A do tego często prezentują dość szerokie spektrum możliwego oddziaływania – pozytywnego oczywiście – na nasze włosy. Przejdźmy więc do konkretów.

Zacznę od produktu Bielenda, którego pełna nazwa to dodatkowo „powitanie z Afryką”. Jest to szampon… błotny z tak zwaną glinką ghassoul. Przede wszystkim podkreślaną zaletą tego preparatu jest to, że głęboko oczyszcza i dezynfekuje skórę głowy, a więc w ten sposób zapobiega powstawaniu problemów chociażby z grzybami, a te jak wiadomo mogą prowadzić nawet do grzybicy skóry. Pomijając złe skutki tej choroby ma ona niebagatelny wpływ na nasze włosy, które mogą po prostu zacząć nadmiernie wypadać. Opisywany szampon poprawia też kondycję osłabionej fryzury i to niezależnie od powodów tegoż (farbowanie, nieodpowiednia dieta). Tajemnicza glinka ghassoul to źródło krzemu, magnezu i wapnia, potrzebnych naszym włosom. Nie każdy wie, jak drogocenny wpływ na nasze włosy ma kofeina. Chociaż można spotkać przepisy na maseczki właśnie z tego składnika. Przede wszystkim wnika on dość głęboko we włosy odżywiając je – bo takie jest główne „zadanie” kofeiny. Mamy całkiem sporo szamponów z tym składnikiem dostępnych na rynku. Jednym z takich jest produktów jest Plantur 39. Przeznaczony jest dla słabych i mających tendencję do nadmiernego wypadania włosów.

Teraz coś na wzmocnienie słabych włosów. Te jak wiadomo wymagają szczególnej opieki bo w ich przypadku istnieje większa szansa nadmiernego wypadania. W tym miejscu zaproponuję szampon Eva Media wzmacniający z kerastimem. Oprócz tego w składzie znajdziecie jeszcze ekstrakt z pokrzywy, która to poprawia mikrokrążenie w mieszku włosowym dzięki czemu staje się on bardziej wrażliwy na pozytywnie działające składniki mineralne. Jest w tym szamponie również witamina E, która to zapobiega rozpadowi keratyny – podstawowego budulca naszych włosów. Ostatnim z istotnych składników jest niacyna, która zwalcza zbyt szybki proces starzenia się mieszków. Wszystko to razem powoduje, że włosy przestają nadmiernie wypadać i jednocześnie przyśpiesza się ich wzrost.

Kolejny szampon pochodzi z nieco wyższej półki cenowej. Jest to Ducray Anaphase – preparat o kremowej konsystencji. On to z kolei przeznaczony jest do wstępnej fazy walki z łysieniem, czy tez nadmiernym wypadaniem włosów. Ma on przede wszystkim przygotować naszą skórę głowy do tej kuracji. Posiada on w swoim składzie związki które przede wszystkim mają stymulować mikrokrążenie na poziomie cebulek włosowych. I tak jak w przypadku preparatu opisywanego powyżej i tutaj celem jest, aby nasze włosy zaczęły lepiej przyjmować pozytywne działające składniki mineralne. Jednym słowem szampon Ducray jest pierwszym etapem kuracji mającej zahamować nadmierne wypadanie włosów, a przy okazji wzmacnia je.

I na koniec szampon z kolei bardzo tani. Niecałe 10 złoty to kwota przyznacie przyzwoita. Przede wszystkim wpływa na nią dobór składników – opiera się on na wyciągach z roślin. Główną bronią szamponu Farmona Radical jest ekstrakt ze skrzypu polnego. Jest to roślina często wykorzystywana w preparatach właśnie na wzmocnienie włosów i paznokci. Zawiera ona dużo krzemionki, a ta świetnie wpływa na naszą fryzurę – wzmacniająco. Oprócz tego znajdziecie też w tym szamponie prowitaminę B5. Ta z kolei nadaje połysk naszym włosów. Stosować go powinniśmy codziennie, aby działał skutecznie.

To tylko niektóre z szamponów dostępnych na rynku. Jednak już w przypadku tych paru widać jak różne mogą mieć zastosowanie, które jednak połączyć można w jedną grupę : preparatów które mają pomóc nam i naszym włosom odzyskać dawny blask i siłę.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*